Studia aktorskie przewidują szereg zajęć, które mają Cię przygotować zarówno do występowania w produkcji telewizyjnych typu telenowela jak i do odgrywania „Hamleta” na deskach teatru. Oto przykładowe przedmioty, które oferuje kierunek aktorstwo: elementarne zadania aktorskie. podstawy gry aktorskiej. wiersz. proza. Spa i Piżama Party <3, wiem coś o tym ;*.. Co do piżama partów, Rozpisze Ci całe na godziny :D. Piżama Party: - 18.00 - Przychodzi Twoja koleżanka - 18.10 - Puszczasz muzykę na full , i tańczycie żeby rozkręcić imprę.! - 18.30 - Posiedźcie na komputerze. - 19.00 - Zróbcie kolację . - 19.30 - Pograjcie w butelkę. - 20.00 - Odczytajcie zadania z karteczek . Czy "godziny czarnkowe" można kumulować. W ramach zajęć i czynności pracowniczych nauczyciel jest obowiązany do dostępności w szkole w wymiarze jednej godziny tygodniowo, w trakcie której Co odpowiedziałaby Pani komuś, gdyby zapytał, co można robić po politechnice? Studia na politechnice z pewnością otwierają wiele drzwi: robotycy i automatycy mogą je otworzyć swoim zdalnie sterowanym robotem, informatycy zaprojektowaną przez siebie aplikacją na telefon, a fizycy wywierając minimalną siłę F na klamkę o masie m. przedewszystkim nie powinni: robić sprawdzianów, prac domowych, kartkówek, pytania z 3ostatnich lekcji!!! ale powinniśmy na lekcji: śmiać się, żartować, bawić się, grać w gry planszowe, ale jeszcze dużo, dużo więcej!!! Anonim. 4 maja 2008. 22:36. Córka w szkole nie potrafiła policzyć prostego zadania z matematyki, a w domu nie miała z tym najmniejszych problemów. Po rozmowach okazało się, że przesiedzenie jej do pierwszej ławki rozwiązało sprawę – opowiada nam jedna z mam. To przykład na to, jak bardzo ważna jest komunikacja rodzica ze szkołą. . Dzieci spędzają w szkole ogromną część swojego życia – siódmoklasiści z klas o profilu językowym lub sportowym mają nawet 40 godzin zajęć tygodniowo, czyli tyle, co dorosła osoba na pełnym etacie! To ogromna część dnia i tygodnia, dlatego też niezbędnym jest zapewnienie jak najlepszych warunków do nauki i zabawy, a absolutnym priorytetem jest bezpieczeństwo uczniów. Jak o nie zadbać i na co szczególnie zwrócić uwagę? Jak wiemy, kwestie bezpieczeństwa w szkole reguluje cały szereg aktów prawnych, m. in. ustawy (m. in. o prawie oświatowym, o działaniach antyterrorystycznych, Karta Nauczyciela, o postępowaniu w sprawach nieletnich itd.), Kodeks Karny, przepisy BHP, rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i wiele innych. I o ile wiele przepisów określa sposób zachowania i reagowania w sytuacjach kryzysowych, takich jak obecność uzbrojonych napastników lub zagrożenie bronią biologiczną, o tyle musimy być świadomi, że w szkole większość wypadków i niebezpieczeństw następuje w codziennych sytuacjach, które często wynikają z pozornie błahych zaniedbań. Statystyki mówią, że rocznie liczba wypadków mających miejsce na terenie szkół oscyluje wokół Optymistyczne jest to, że od kilku lat liczba wypadków ciężkich i śmiertelnych wyraźnie się zmniejsza. Nie zmienia to jednak faktu, że szkoły publiczne wciąż mają wiele do zrobienia w obszarze bezpieczeństwa. Potwierdza to jednoznacznie kontrola NIK przeprowadzona w państwowych ośrodkach, która wykazała, że żadna ze skontrolowanych szkół nie dysponowała optymalnymi warunkami technicznymi do nauki. Pod względem bezpieczeństwa uczniów problematyczne były szczególnie: za ciasne sale lekcyjne (wpływa to nie tylko na dyskomfort uczniów, ale także zagrożenie w przypadku ewakuacji), zły stan sanitarno-techniczny budynków oraz przyległych terenów (niezabezpieczone przewody na ścianach budynków, śliskie lub uszkodzone schody itd.; dotyczył aż w 70% kontrolowanych szkół), nieprawidłowy stan urządzeń sportowo-rekreacyjnych (w 17% szkół powierzchnia boiska była nierówna, a w 15% zajęcia W-F odbywały się w pomieszczeniach niedostosowanych tj. na korytarzach). Oczywiście dyrektorzy szkół i personel jako usprawiedliwienia w dyskusji na temat zapewnienia optymalnie bezpiecznych warunków do nauki dla dzieci często używają braków finansowych. To prawda, że bogatsze szkoły mogą zapewnić lepszy sprzęt sportowy, lepiej wyposażone łazienki czy kuchnię oraz wygodniejsze ławki i krzesła. Niemniej jednak istnieją obszary, w których czujność grona pedagogicznego i obsługi znaczy więcej niż pokaźny budżet. Poniżej przedstawiamy kilka obszarów, które są szczególnie newralgiczne, jeśli chodzi o bezpieczeństwo uczniów. Wejście do szkoły Zacznijmy od początku, czyli od wejścia do budynku. Jest to punkt szczególnie istotny, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, szczególnie w kontekście zagrożenia terrorystycznego, handlu narkotykami, kradzieży i obecności niebezpiecznych osób. Podstawą jest dyżurka lub recepcja, w której prowadzi się zeszyt wejść do szkoły i wydaje się identyfikatory dla osób, które muszą wejść do środka. Osoba dyżurująca przy wejściu powinna zwrócić szczególną uwagę na niepokojące zachowanie lub strój odwiedzających – za duże ubranie, unikanie kontaktu wzrokowego oraz podejrzanie duży plecak mogą wskazywać na złe zamiary i możliwe zagrożenie. Istotną kwestią jest także monitoring w szkole – jego obecność odstrasza potencjalnych sprawców, pozwala na ustalenie ich tożsamości w przypadku np. kradzieży lub rozboju. Należy jednak pamiętać, że monitoring wizyjny musi być zgodny z najnowszymi wymaganiami rozporządzenia RODO. Boisko, sala gimnastyczna Według statystyk do największej liczby wypadków dochodzi podczas zajęć sportowych. Czasem nieprzyjemne incydenty wynikają z nieroztropności samych dzieci, ale często zdarza się, że są wynikiem zaniedbań kadry pracowniczej szkoły. Zwróćmy więc szczególną uwagę na stan techniczny boiska, a w szczególności na to, czy jego powierzchnia jest równa i niezanieczyszczona przedmiotami, o które dzieci mogłyby się potknąć lub skaleczyć, a także na to, czy bramki są odpowiednio przymocowane do podłoża. Równie istotny jest dobry stan techniczny sprzętów na sali gimnastycznej – stabilne drabinki, dobrze przymocowane kosze i czysty ekwipunek sportowy. Oczywiście nauczyciele wychowania fizycznego najczęściej są świadomi, jak dbać o bezpieczeństwo na boisku i sali gimnastycznej, ale pamiętajmy, że rutyna czasem prowadzi do niebezpiecznych zaniedbań. Dlatego warto regularnie sprawdzać stan techniczny sal, boisk i sprzętu. Części wspólne Życie szkolne na przerwach toczy się we wspólnych częściach obiektu – na korytarzach, w szatniach i w toaletach. Personel szkoły musi być szczególnie uważny, jeśli chodzi o bezpieczeństwo w tych pomieszczeniach – to na korytarzach zdarzają się kończące się złamaniami upadki po szaleńczych gonitwach, to tam nieuważne, rozpędzone dzieci „nadziewają” się na klamki drzwi, co kończy się bardzo poważnymi obrażeniami. Toalety i szatnie są z kolei miejscami, które uchodzą za będące z dala od wzroku dorosłych, dlatego właśnie tam odbywają się akty przemocy na gnębionych uczniach oraz dystrybucja i zażywanie narkotyków. Niezbędnym jest więc patrolowanie tych części szkoły podczas przerw, a także szybkie i kategoryczne reagowanie na niewłaściwe zachowania i wyciąganie z nich konsekwencji. Jeśli uczniowie zauważą, że mogą bezkarnie skakać ze schodów, a agresywne popychanie kolegów obejdzie się bez reakcji, będą uważać, że brak dyscypliny jest normalny i kontynuować niebezpieczne zachowania. I choć z pewnością nauczyciele podczas przerwy z chęcią odpoczęliby chwilę, muszą pamiętać o tym, że dyżury na korytarzach są ich takim samym obowiązkiem, jak prowadzenie zajęć dydaktycznych, co wynika z Karty Nauczyciela, a niewywiązywanie się z tego obowiązku według ustalonego grafika może skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną. Pracownie specjalistyczne Sale przedmiotów przyrodniczych, a szczególnie pracownia chemiczna, fizyczna i biologiczna powinny być szczególnie zadbane i zabezpieczone. Jako miejsce, w którym dzieci mają kontakt z substancjami łatwopalnymi, żrącymi i toksycznymi, sala chemiczna może być potencjalnie najbardziej niebezpieczna dla uczniów – najczęstszymi wypadkami, do jakich w niej dochodzi są zranienia skóry, oparzenia termiczne i chemiczne, lekkie zatrucia wynikające z obecności oparów oraz podrażnienie oczu. Oczywiście przepisy regulują kwestie wyposażenia i procedur obowiązujących w pracowniach chemicznych, a nauczyciele odpowiadający za te sale muszą mieć ich świadomość. My uczulamy pedagogów przede wszystkim na odpowiednie zabezpieczenie sprzętu i środków używanych podczas zajęć w odpowiednich pomieszczeniach i szafkach, aby mieć 100% pewność, że uczniowie nie będą mieli dostępu do niebezpiecznych substancji. Ważne jest też odpowiednie utylizowanie odpadów, ponieważ nie wszystkie nadają się do wyrzucenia razem ze śmieciami komunalnymi. Niezwykle istotne jest również prawidłowe opisywanie przechowywanych materiałów – na etykiecie muszą znaleźć się informacje takie jak nazwa substancji, data, niebezpieczeństwa związane z jej użyciem itd. W pracowniach specjalistycznych podstawą jest także dobrze wyposażona apteczka. Wspomniana wcześniej kontrola NIK wykazała, że w prawie połowie szkół apteczki były źle rozmieszczone, ich zawartość niekompletna, a często także przeterminowana (w skrajnym przypadku aż o 17 lat!). Stołówka Co prawda nie wszystkie szkoły dysponują stołówką, ale jest to część wspólna, której wagę ciężko umniejszać w kontekście bezpieczeństwa. Newralgicznym problemem stołówek jest kwestia higieny, która może skutkować ewentualnymi zatruciami uczniów. Co piąta szkoła mająca stołówkę skontrolowana przez NIK miała nieprawidłowości związane ze stanem sanitarnym. Były to m. in. zły stan sufitów, podłóg i ścian (w tym wykwity pleśni), niewłaściwe przechowywanie żywności (nieodpowiednie pojemniki, pomieszczenia niezabezpieczone przed owadami), niezabezpieczone trutki na gryzonie, przechowywanie naczyń czystych i brudnych razem i brak odpowiedniego wyposażenia (odzieży ochronnej dla pracowników, ociekaczy, środków dezynfekcyjnych). Te zaniedbania mogą mieć poważne konsekwencje, jeśli chodzi o zdrowie i bezpieczeństwo uczniów, należy więc bezwzględnie wyeliminować wszystkie źródła zagrożenia na terenie kuchni i magazynów. W samej zaś jadalni szkoła musi zadbać o spokój i porządek. Biorąc pod uwagę fakt, że czas na pobranie i zjedzenie posiłku jest zazwyczaj krótki (w pewnej szkole podstawowej w Białymstoku w ciągu 10-minutowej przerwy wydawano obiady dla 100 uczniów!), priorytetem jest zadbanie o to, aby uczniowie ustawiali się w kolejce, nie przepychając się, nie biegali na terenie stołówki i dbali o czystość. Rozlana na podłodze zupa i biegnące przez jadalnię dziecko może być niestety zarzewiem wypadku w szkole. Aby zadbać o bezpieczeństwo w tej części szkoły, potrzebne są więc dyżury pedagogów i obsługi oraz konsekwencja w egzekwowaniu porządku. Wycieczki szkolne Szkolne wycieczki i wyjazdy to prawdziwy temat-rzeka, który pewnie niejednemu nauczycielowi spędza sen z powiek. Wybierając się na wyjazd z grupą uczniów, opiekun wycieczki musi mieć na uwadze… wszystko. Pedagodzy muszą mieć na baczeniu panujące warunki atmosferyczne, choroby i dolegliwości poszczególnych uczniów (często są odpowiedzialni za podawanie im leków), a także dbać o to, aby wszyscy uczniowie znajdowali się w zasięgu wzroku, przestrzegali przepisów ruchu drogowego, zachowywali się odpowiednio do miejsca, w którym się znajdują… Każda wycieczka z klasą lub zielona szkoła, oprócz przyjemności spędzenia czasu poza murami szkoły, jest także ogromnym ciężarem na barkach opiekunów, którzy nie mogą nawet przez chwilę pozwolić sobie na roztargnienie, czy nieuważność. Opiekunowie wycieczek muszą być gotowi na wszelkie możliwe scenariusze, jak np. ten, który przytrafił się 8-letniemu chłopcu, będącemu na wycieczce w górach. Dziecko, schodząc ze skarpy, na której do pamiątkowego zdjęcia ustawiła się cała klasa, poślizgnęło się i uderzyło twarzą w kamień, w wyniku czego straciło trzy stałe zęby i doznało poważnego urazu twarzy, co spowodowało 10% trwały uszczerbek na jego zdrowiu i poskutkowało kosztownym leczeniem. Po specjalistycznej analizie wykazano, że winni byli opiekunowie dzieci – nie powinni oni pozwolić na robienie zdjęć na podwyższeniu skalnym. Finalnie odszkodowanie zostało wypłacone z OC szkoły. Ten przykład klarownie pokazuje, co z punktu widzenia opiekuna wycieczki powinno być priorytetem – wyobraźnia. Przewidując niebezpieczeństwa i będąc czujnym, minimalizujemy ryzyko niebezpiecznych incydentów. Przepis na bezpieczną szkołę Środowisko szkoły jest często nieprzewidywalne i ciężkie do opanowania – kadra nauczycielska i pracownicy są często zasypani obowiązkami, dzieci jest dużo, a budżety nie powiększają się z dnia na dzień. Nie może to być jednak usprawiedliwieniem dla bagatelizowania problemu bezpieczeństwa w szkole. Jak o nie zadbać? Przede wszystkim kluczowa jest znajomość i stosowanie się do obowiązujących norm i przepisów – jest to absolutne minimum, którego szkoły powinny od siebie wymagać. Zasady BHP, rozporządzenia MEN, kodeksy i ustawy – wymogi w nich zawarte nauczyciele i obsługa powinni znać niemal na pamięć. W ramach pracy nad zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom warto również posiłkować się wiedzą specjalistów. Spotkania kadry i uczniów ze strażakami, policjantami, ratownikami medycznymi czy pracownikami MOPS-u mogą zmienić wiele w percepcji zagrożeń na terenie szkoły. Nie można także lekceważyć organizacji życia w szkole – sprawdzania odwiedzających przy wejściu do obiektu, dyżurów nauczycielskich w częściach wspólnych, dbania o stan techniczny budynku i terenów przyległych, monitoringu, a także stanowczego podejścia w przypadku łamania kodeksu szkoły przez uczniów. W kwestię bezpieczeństwa warto zaangażować także samorządy szkolne oraz uczniów, będących liderami – dzięki ich wsparciu grono pedagogiczne zyska perspektywę „z wewnątrz” i pozna palące problemy, których często młodzi ludzie nie chcą zgłaszać nauczycielom, ale mogą powiedzieć o nich kolegom. Zapewnienie bezpieczeństwa w szkole to ciężka, regularna praca całej szkolnej społeczności – dyrekcji, nauczycieli, obsługi, ale także uczniów. Jest to jednak temat priorytetowy, do którego należy podchodzić z zaangażowaniem i metodycznie, korzystając skrupulatnie z odgórnych zaleceń i opierając się na najlepszych praktykach. Jednak nawet najbardziej rygorystyczna dbałość o bezpieczeństwo nie daje nam 100% gwarancji, że w szkole nie dojdzie do wypadku. Dlatego warto zadbać o odpowiednie ubezpieczenie OC szkoły, a także uświadamiać rodzicom, że ubezpieczenie dziecka jest sprawą pierwszej wagi. Przy wyborze ubezpieczenia należy zwrócić uwagę na jego zakres i wysokość sum ubezpieczenia – podpowiada nasz ekspert Dariusz Baran, Dyrektor Ubezpieczeń Osobowych w towarzystwie ubezpieczeniowym Colonnade – Decyzja o wyborze odpowiedniej sumy ubezpieczenia, a szczególnie właściwego zakresu ochrony, może być trudna. Zawsze można zaczerpnąć więcej informacji u ubezpieczyciela lub jego przedstawiciela (brokera) zanim podpisze się umowę na konkretny zakres ubezpieczenia. Najważniejsze, żeby zadbać o to, aby wypłata na wypadek szkody była rzeczywistym i adekwatnym wsparciem finansowym dla placówki i z ekspertem rynku ubezpieczeń, firmą Colonnade, Librus przeprowadzi w najbliższych miesiącach kampanię „Jestem bezpieczny – już wiem!”, w ramach której będziemy edukować uczniów, rodziców i nauczycieli w zakresie bezpieczeństwa. Zapraszamy do śledzenia naszego Portalu, strony na Facebooku oraz do udziału w konkursie z nagrodami, który odbędzie się już grudniu. Źródła: Raport Fundacji Dzieci Się Liczą 2017: Z 13 na 14 czerwca uczniowie klas I LO, I EIT oraz III EIT p wraz z wychowawcami: paniami Joanną Krzoską, Moniką Kantorską Suty i panem Tomaszem Sutym spędzili noc w szkole. „Nocowanie” zaczęliśmy od rozpalenia ogniska i pieczenia kiełbasek ufundowanych przez Radę Rodziców. Syci rozpoczęliśmy mecz piłki siatkowej. Kiedy dwie drużyny walczyły o każdy punkt, pozostali grali w kosza, sędziowali lub robili zdjęcia. Po rozstrzygnięciu meczu siatkówki, odbył się bardzo emocjonujący mecz piłki nożnej. Odpocząć można było dopiero po 22 w kolejce do strzału z karabinków pneumatycznych na szkolnej strzelnicy. Niepokonani w tej rywalizacji okazali się: Marek Mazurek – zdobywca 85 punktów, tuż za nim z 83 punktami Kacper Bączkowski, a na trzeciej pozycji uplasował się Wojtek Pioterek, który zrównał się punkowo z Panem Tomaszem Sutym, lecz strzelał bliżej środka tarczy. Piąta pozycja przypadła Poli Koniec, za którą uplasowała się Pani Monika. Około godziny 24 rozpoczął się seans filmowy, a Ci którym film nie przypadł do gustu, skupili się na rozmowie. O 3 nad ranem uczniowie postanowili bawić się w chowanego! Nawet przez chwilę nie przyszło im do głowy, żeby położyć się i zasnąć, w efekcie o znów graliśmy w siatkówkę… To była aktywna noc i ciekawy sposób na spędzenie czasu w szkolnych murach. Autor: ZST Czy czuje się bezpiecznie w szkole?Co można poprawić w szkole?Co jest najważniejsze w szkole?Jak bezpiecznie zachowywać się w szkole?Co to jest bezpieczeństwo uczniów w szkole?Co świadczy o poziomie bezpieczeństwa w szkole?Co można robić na przerwie w szkole?Jak zapewnić bezpieczeństwo uczniów w szkole?Co to znaczy czuć się bezpiecznie? Osoba dyżurująca przy wejściu powinna zwrócić szczególną uwagę na niepokojące zachowanie lub strój odwiedzających – za duże ubranie, unikanie kontaktu wzrokowego oraz podejrzanie duży plecak mogą wskazywać na złe zamiary i możliwe zagrożenie. Czy czuje się bezpiecznie w szkole? Każdy czuje się w niej bezpieczny. Nie ma przemocy fizycznej ani psychicznej, – reaguje na każdy przejaw przemocy, zachowao niezgodnych z powszechnie przyjętymi normami, – na bieżąco rozwiązuje się w niej konflikty i problemy, – współpracuje z instytucjami, które wspierają ją w zakresie bezpieczeostwa: np. Co można poprawić w szkole? 10 rzeczy, które można i warto zmienić w szkole: Pozwalać dzieciom pracować w grupach. … Zachęcać do samodzielnego selekcjonowania informacji. … Organizować więcej prac projektowych. … Częściej wychodzić poza szkolne mury. … Wykonywać proste ćwiczenia gimnastyczne podczas lekcji. … Umożliwiać zamianę ról. … Zmienić ustawienie ławek. Co jest najważniejsze w szkole? Pożądane umiejętności, takie jak: umiejętność kreatywnego rozwiązywanie problemów, komunikacji, krytycznego myślenia, współpracy, aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym i kształtowania charakteru wymagają innego programu szkolnego. Jak bezpiecznie zachowywać się w szkole? Zasady bezpieczeństwa w szkole nie biegamy. nie bujamy się na krzesłach. nie wchodzimy na krzesła ani stoliki. nie rzucamy żadnymi przedmiotami. nie opuszczamy miejsca bez pozwolenia nauczyciela. nie wychodzimy z klasy przed końcem danej lekcji. Co to jest bezpieczeństwo uczniów w szkole? Bezpieczeństwo w szkole Obejmuje wiele obszarów, w tym: stan techniczny budynków szkoły i jej otoczenia, wewnątrzszkolne przepisy i ich znajomość wśród nauczycieli, uczniów i rodziców, klimat społeczny, a także różnorodne programy i zajęcia adresowane do poszczególnych grup szkolnej społeczności. Co świadczy o poziomie bezpieczeństwa w szkole? Do obowiązków nauczyciela należy stały nadzór w trakcie prowadzenia zajęć, systematyczne kontrolowanie miejsc, gdzie prowadzone są zajęcia, powiadomienie o uszkodzonych salach lub sprzętach dyrektora szkoły. Ważnym czynnikiem bezpieczeństwa jest także kontrola obecności uczniów na każdych zajęciach. Co można robić na przerwie w szkole? Co robić podczas przerwy w szkole? #1. Powtarzaj materiały. Być może nie jest to zbyt ekscytujące, ale z pewnością bardzo przydatne. … #2. Idź do biblioteki. … #3. Przygotuj sobie plan zadań. … #4. Wyjdź na dwór. … #5. Posłuchaj muzyki. Jak zapewnić bezpieczeństwo uczniów w szkole? Zasady i działania poprawiające bezpieczeństwo w szkołach Eliminowanie zagrożeń lub ich źródeł, np. … Separowanie personelu szkoły i uczniów od stref zagrożenia, tj. … Stosowanie technicznych środków ochrony zbiorowej, np. Co to znaczy czuć się bezpiecznie? To stan, w którym jestem bezpieczna, jest mi dobrze – w relacji z kimś, w jakiejś sytuacji, miejscu. W psychologii funkcjonuje pojęcie dobrostan: brak emocji negatywnych, przekonanie, że nic mi w tej sytuacji nie zagraża, że ją kontroluję i mam duże poczucie własnej skuteczności. Resort edukacji postanowił położyć większy nacisk na wolontariat, wdrażając reformę edukacji. Omawiając główne założenia zmian w 2016 r., ówczesna minister edukacji podkreślała, że w wielu krajach bez udziału w wolontariacie nie można skończyć szkoły, a dzieci powinny się uczyć, że trzeba pomagać drugiemu człowiekowi. Jak pokazuje praktyka – zwłaszcza w pandemii – wyszło tak sobie. Nie tylko z winy szkół, bo "poniosło" też wielu rodziców. Rodzice chcą Big Brother'a podczas lekcji, ale o kamerkach decyduje dyrektor>> Od przynoszenia ciast, po wsparcie cioci w bibliotece Szkoły różnie rozwiązują kwestie wolontariatu, w niektórych "do wyrobienia" jest 20 godzin, w innych aż 50. Rodzice, którzy mają już starsze dzieci "za wolontariat" zabierają się nawet w pierwszej klasie, pozostali dopiero w siódmej odkrywają dodatkowy obowiązek. - W naszej szkole tak naprawdę nic nie jest uregulowane, wiadomo jedynie, że uczniowie mają mieć 50 godzin wolontariatu. Blisko z radą rodziców nie jestem, więc docierają do mnie szczątkowe uzgodnienia, np. takie, że "wolontariatem" jest też przynoszenia ciast i fantów na kiermasze szkolne - mówi mama 12-latka z Warszawy. Punkty można zresztą dostać za pomoc w schronisku, udział w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, wsparcie osób starszych itp. - Niektóre mamy mają całe teczki wypełnione zaświadczeniami i to już dla dzieci w piątej klasie - dodaje. Ojciec trzynastolatka podkreśla z kolei, że w starszych klasach zaczyna się już prawdziwe kombinowanie. - Szczerze powiedziawszy, nie rozumiem idei takie rozwiązania. Wolontariat, co do zasady, powinien zachęcać dzieci do bezinteresownego wspierania różnych inicjatyw. W rzeczywistości uczy i ich, i rodziców, kombinowania - mówi. Przyznaje, że sam załatwiał dla syna zaświadczenie o pomocy w gminnym centrum kultury. - Pracuje tam jego babcia, więc nie było większego problemu. Nie jestem zresztą wyjątkiem - jedna z mam "załatwiała" koleżankom syna zaświadczenia o wolontariacie w jednej z bibliotek - dodaje. Pandemia stawia wolontariat na głowie Epidemia znacznie utrudniła szkolne wolontariaty. W części szkół rozważano nawet, ze względu na zdalną naukę, zmniejszenie liczby obowiązkowych godzin. W innych urządzono prawdziwą "burzę mózgów". - U nas zapadła decyzja, że liczba obowiązkowych godzin nie zostanie zmniejszona, natomiast zasady wolontariatu zostaną poluzowane, co by to nie oznaczało - mówi matka 14-latki z Lublina. I dodaje, że za wolontariat w jej szkole uznawane są teraz: wsparcie rodziców w opiece nad młodszym rodzeństwem, uczenie młodszego rodzeństwa, wsparcie osób starszych, robienie zakupów dla dziadków, wysyłanie kartek świątecznych do seniorów itp. - Zaproponowano też, by dzieci aktywnie wspierały osoby na kwarantannie, przynosząc im np. zakupy, a dodatkowe punkty można dostać również za wsparcie ubogich - mówi. - Powiedzmy sobie szczerze, to jak to wygląda obecnie jest absurdem i zawracaniem głowy - dodaje. Sami uczniowie również podchodzą do tego sceptycznie. - Nasza wychowawczyni zachęca do wolontariatu - raz w tygodniu możemy spotykać się online z kolegami i pomagać im w lekcjach. Niby działa, ale nie do końca, bo zainteresowanych jest jak na lekarstwo. Jak ktoś ma problem w szkole, to zazwyczaj ma korepetytora - mówi 13-letni Olek. Dodaje, że koledzy, jeśli już, to podczas wolontariatu proszą go np. o odrobienie za nich prac z matematyki albo wsparcie w grze komputerowej. - Pytanie czy na tym ma polegać mój wolontariat - kwituje. Są jednak szkoły, w których wygląda to inaczej. - W naszej klasie wszystko jest zaplanowane, poinformowano nas gdzie i w jaki sposób można "zbierać" godziny. Zresztą wolontariatowi poświęconych było kilka godzin wychowawczych - mówi 12-letnia Lena. Nie ma mowy o sankcjach - Obecna ustawa Prawo oświatowe, w odróżnieniu do ustawy o systemie oświaty sprzed reformy z 2017 roku, w szerszym zakresie reguluje kwestie związane z wolontariatem – mówi radca prawny Maciej Sokołowski, specjalizujący się w prawie oświatowym. Tłumaczy, że szkoła ma obowiązek uregulować w statucie sposób organizacji i realizacji działań szkoły w zakresie wolontariatu. Więcej szczegółów dotyczących działalności wolontariuszy zawarte jest w ustawie o działalności pożytku publicznego i wolontariacie oraz pośrednio w rozporządzeniu MEN z 2017 roku dotyczącym placówek oświatowo - wychowawczych, chociaż i tak przepisy te mają charakter ramowy. Ustawa nie wprowadza więc jakoś szczególnie restrykcyjnych wymogów w kwestii wolontariatu i trudno z niej wyprowadzić konieczność gromadzenia grubych teczek z dyplomami. - Nie ma też podstaw, aby szkoła wymagała od ucznia udziału w działalności wolontariackiej. Nie można też wyciągać jakichkolwiek konsekwencji braku aktywności uczniów na tym polu – mówi mec. Sokołowski. – Jest to przede wszystkim sprzeczne z istotą wolontariatu, odbywającego się przecież na zasadzie dobrowolności. Ponadto same przepisy wskazują jedynie na stwarzanie przez szkołę możliwości czy warunków udziału uczniów w szkolnym wolontariacie. Nie przewiduje sankcji za nieskorzystanie z tych możliwości - podkreśla mec. Sokołowski. Dodaje też, że nie ma podstaw, by do czegokolwiek zmuszać rodziców – jeżeli chodzi o wystawianie zaświadczeń o udziale dziecka w wolontariacie, to raczej powinna je wystawiać szkoła, gdy uczeń w ramach zajęć brał udział w tego rodzaju inicjatywach. Kluczowe zdroworozsądkowe podejście Szaleństwa z prześciganiem się na kolejne akcje i – co więcej – ze zmuszaniem uczniów do udziału w dobroczynnych inicjatywach nie rozumie Ewa Radanowicz, dyrektor Szkoły Podstawowej w Radowie Małym. - Odgórne narzucanie dzieciom udziału w jakichś wydumanych akcjach dobroczynnych nie ma sensu i mija się z celem. Choć pandemia akurat w tej kwestii nie jest aż takim problemem, bo pomagać innym można także przez internet, choćby wspólnie odrabiać lekcje, czy wysłać kartki świąteczne, to uważam, że sztuka dla sztuki w ogóle nie ma sensu – podkreśla. Tłumaczy, że w jej szkole wychowawcy rozmawiają z uczniami i jeżeli pojawia się jakaś potrzeba, czy chęć zaangażowania w wolontariat, to wtedy stwarza się im ku temu warunki. - Jeżeli takiej potrzeby nie ma, to uważam, że nie ma sensu robić tego na siłę – mówi Ewa Radanowicz – Zresztą moim zdaniem przepisy oświatowe wcale nie stwarzają takiej presji, a jedynie zachęcają do zaangażowania młodzieży w różne formy wolontariatu. Nikt zresztą z tego nie rozlicza, wymaganie zaświadczeń czy przymus to nadintepretacja przepisów – komentuje Ewa Radanowicz. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji. Nudzisz się po szkole i nie wiesz, jak aktywnie spędzać swój wolny czas? Jeśli tak to mamy dla ciebie kilka pomysłów. Sprawdziliśmy jakie zajęcia pozalekcyjne są najpopularniejsze wśród użytkowników Szkoła wypełnia Ci sporą część dnia? Chciałbyś po lekcjach oderwać myśli i zająć się czymś co pozwoli ci naprawdę odpocząć i miło spędzić czas, ale nie masz pomysłu, co to mogłoby być? Mamy dla ciebie coś specjalnego. Razem z Allegro podpowiadamy, co można robić po szkole i jakie zajęcia pozalekcyjne cieszą się największą popularnością. Możliwości jest wiele. Można zapisać się na naukę tańca, języka czy gry na jakimś instrumencie! Dla domatorów też znajdzie się rozwiązanie ;) Zajęcia pozalekcyjne TOP 5 Już teraz sprawdź ranking najciekawszych zajęć pozalekcyjnych. Zestawienie zostało przygotowane na podstawie danych Kliknij w wybrane zajęcia, by dowiedzieć się więcej! Nauka gry na instrumentach To niezwykle interesujące i przydatne zajęcie, które może zmienić się nawet w życiowe zajęcie, które towarzyszyć będzie przez całe życie. Nauka języków obcych Lubisz języki obce, ale nauka z książek przychodzi ci niezwykle ciężko? Zawsze można spróbować nauki przez zabawę. Nauka tańca Taniec staje się coraz bardziej popularny wśród młodzieży. Zainteresowani mogą uczyć się nie tylko na zajęciach grupowych, ale także w domu łącząc to z dobrą zabawą. Sporty zespołowe Koszykówka, siatkówka, piłka nożna czy ręczna - dyscyplin jest tak wiele, że każdy powinien wybrać coś specjalnie dla siebie. Sport to zdrowie Jeżeli gry z dużą ilością osób nie są dla ciebie możesz wybrać inne formy sportu. Wróć do akcji JANKES WRACA DO SZKOŁY >>

co można robić w szkole